Page 284 - Rozpoznaj swoje dziecko we mnie… Rzecz o poronieniu samoistnym dziecka i jego pogrzebie
P. 284
284 Rozdział 3
jące stratę. Zamiast bezpośrednio kierować krwawiące ciężarne do ba-
dań diagnostycznych, zasypuje się je na recepcji oddziałów gradem pytań
dotyczących miejsca zamieszkania, stanu cywilnego i tym podobnych,
na które odpowiedzi mogliby udzielić towarzyszący im małżonkowie.
Matki godzinami oczekują na szpitalnych korytarzach na konsultację
lekarską. Biurokratyzacja służby zdrowia przysłania pacjenta i nagłe
stany kliniczne wymagające bezzwłocznej interwencji medycznej. Per-
sonel nie informuje rodziców o możliwości odebrania ciała dziecka ze
szpitalnego prosektorium i organizacji pogrzebu. Nie przekazuje ko-
niecznej wiedzy o przysługującym im w tym zakresie uprawnieniach.
Nie służy niezbędną pomocą w dopełnieniu formalności. Odmawia
wydania zwłok dziecka w przypadku trudności określenia jego płci,
przemilczając możliwość wyprawienia pochówku bez konieczności re-
jestracji martwego urodzenia w urzędzie stanu cywilnego i wymagając
wykonania przez rodziców na własny koszt badań genetycznych, któ-
re nie są obligatoryjne. Personel wielokrotnie wykorzystuje niewiedzę
rodziców, ich nieporadność życiową, nieśmiałość, poczucie niższości,
nieumiejętność radzenia sobie z sytuacjami stresowymi, przeżywany
szok i dezorientację, by szybko rozprawić się z danym przypadkiem
i móc zakończyć dzień pracy bez problemów związanych z procedu-
rą wydania ciała dziecka i rejestracji jego urodzenia. Zdarza się rów-
nież, iż zdezorientowanym rodzicom bezprawnie podsuwane są pod-
czas procedury przyjęcia na oddział gotowe formularze oświadczeń
o zrzeczeniu się praw do organizacji pogrzebu. Osieroceni nierzadko
nie wiedzą, co podpisują. Koncentracja na krwawiącej matce i zagro-
żonym życiu dziecka nie pozwala im spokojnie przestudiować przed-
kładanej przez personel dokumentacji. Rodzicom, którzy odstąpili od
zamiaru pochowania dziecka, nie pozostawia się dodatkowego czasu
do namysłu i możliwości zmiany decyzji. Personel nie bierze pod uwa-
gę stanu psychicznego osieroconych i jego wpływu na podejmowane
często w natłoku sprzecznych emocji i uczuć nieprzemyślane decyzje,
niosące ze sobą nieodwracalne, dalekosiężne konsekwencje. Podczas
wizyt lekarze nie zachowują intymności pacjentek umieszczanych

