Page 283 - Rozpoznaj swoje dziecko we mnie… Rzecz o poronieniu samoistnym dziecka i jego pogrzebie
P. 283
Poronienie samoistne i pogrzeb dziecka poronionego… 283
oraz sposobów zakończenia poronienia. Nie pozostawia się im możliwo-
ści swobodnego wyboru jednego z nich, jeżeli sytuacja kliniczna na to
pozwala. Okazuje się im zniecierpliwienie i dezaprobatę, kiedy proszą
o powtórzenie badań diagnostycznych w odpowiednich odstępach czasu,
zwłaszcza badania ultrasonograficznego, by móc uzyskać pewną diagno-
zę o wieku ciąży i śmierci dziecka. Matki z poronioną ciążą są traktowane
bez koniecznej w tych sytuacjach wrażliwości i kwalifikowane do łyżecz-
kowania lub aspiracji jako rutynowych procedur medycznych o niewiel-
kim znaczeniu, gdyż personel zajęty jest ważniejszymi przypadkami. Od-
mawia się mężom zgody na uczestnictwo w badaniu ginekologicznym
i towarzyszenie żonie do chwili uśpienia przed zabiegiem chirurgicznym.
W trakcie zabiegu nie okazuje się ojcom zwykłej życzliwości i wsparcia
psychicznego. W noc poprzedzającą zabieg wielu mężów czuwa w samo-
chodach na szpitalnym parkingu i pozostaje z żonami w telefonicznym
kontakcie, by móc być z nimi jak najbliżej. Pracownicy szpitala nie godzą
się na ich obecność przy ciężarnych na oddziale w tym trudnym czasie,
kiedy oboje bardzo siebie potrzebują. Dzieciom żywo poronionym nie
zapewnia się godnych warunków umierania, lecz umieszcza w zimnych,
metalowych naczyniach. Rodzicom nie proponuje się możliwości towa-
rzyszenia dziecku do śmierci. Położne wykazują dezaprobatę lub wprost
wyśmiewają matki, które tracące we wczesnej ciąży embriony i płody
określają mianem dzieci. Obcesowo wręczają im słoiki na tkanki, mate-
riał, wyskrobiny doczesnej, używając już nie tylko terminologii medycz-
nej, ale intencjonalnie lekceważącej światopogląd i religijność matek,
ignorując ujawniane przez nie uczucia względem utraconego dziecka,
potęgując ich ból psychiczny określeniami depersonalizującymi zmarłe
dziecko. Położne i pielęgniarki bagatelizują poronienie, twierdząc, iż le-
piej dla kobiet, że utraciły płód we wczesnej ciąży niż na późniejszych eta-
pach jego rozwoju, oraz usilnie przekonując, iż właściwie nic poważnego
się nie stało. Odwodzą rodziców od zgłaszanego zamiaru zobaczenia cia-
ła dziecka i pożegnania się z nim, jeżeli stan zwłok na to pozwala. Perso-
nel komentuje stan cywilny matek, ich stosunki rodzinne. Ocenia je jako
przewrażliwione i rozhisteryzowane osoby, niepotrzebnie wyolbrzymia-

