Pomóż bezbronnemu dzisiaj!

KRS: 0000140437

nr konta: 93 1240 4650 1111 0000 5150 8401

Jedno dziecko – trzech rodziców

Fot. Wikimedia CommonsFot. Wikimedia Commons

Amerykański lekarz John Zhang, w założonej przez siebie przychodni wykorzystuje kontrowersyjną technikę do „odmładzania” komórek jajowych pobranych od kobiet w wieku od 42 do 47 lat. W USA taki rodzaj zapłodnienia „in vitro” jest zabroniony, więc lekarz częściowo oferuje ją za granicą.

Za około 50 000 dolarów amerykańskich dr John Zhang proponuje kobietom w wieku 40 lat budzące wiele wątpliwości „rozwiązanie” w odniesieniu do niepłodności kobiet związane z wiekiem. – Technika sprowadza się do wymiany chromosomów między jajami dwóch kobiet, co powoduje, że dziecko ma technicznie trzech genetycznych rodziców.

Technika polega na uzyskaniu komórki jajowej od dawcy i usunięciu jego jądra. W wydrążonej genetycznie komórce wstrzykuje się chromosomy młodej kobiety otrzymane z jej komórki jajowej. Następnie zapładnia się odtworzoną komórkę jajową spermą ojca (standardowe zapłodnienie „in vitro”). Choć embrion ludzki został utworzony w Nowym Jorku, to przeniesienie do macicy kobiety odbywa się w Meksyku. W amerykańskim prawie, skutecznie zabrania się używania tej technologii. Dr John Zhang niestosownie porównuje tę technikę do iPhone zaprojektowanego w Kalifornii, a zmontowanego w Chinach.

Marcy Darnovsky, dyrektor Centrum Genetyki i Społeczeństwa mówi, że: „Jest to biologicznie ekstremalna i ryzykowna procedura, zwiększająca zapotrzebowanie na dawstwo komórek jajowych”.

Technika jest bardzo kontrowersyjna, ponieważ w dużej części jest niezbadana, a niektórzy uważają, że jest to forma modyfikacji genetycznej. W marcu po długiej debacie publicznej Wielka Brytania stała się pierwszym krajem, który formalnie pozwolił na stosowanie podobnej techniki, ale tylko wtedy, gdy para ma bardzo wysokie ryzyko urodzenia dziecka z zagrażającą życiu chorobą genetyczną.

Robin Lovell-Badge, biolog zajmujący się rozwojem w Instytucie Francis Crick Institute w Londynie, twierdzi, że ta procedura niesie ze sobą potencjalne ryzyko. Uszkodzone mogą zostać mitochondria w powstałym zarodku ludzkim, a także istnieje możliwość niezgodności genetycznej.

Mimo wielkiej krytyki, John Zhang chce iść dalej: „Wszystko, co robimy, jest krokiem ku projektowaniu dzieci, a dzięki transferowi jądrowemu i edycji genów można zrobić wszystko” – mówi.

Jak przyznaje Zhang, przyszłym krokiem będzie połączenie tej techniki z edycją genów, aby rodzice mogli wybrać kolor włosów lub oczu, a nawet poprawić inteligencję ich dziecka.

 

JB
Źródło:nationalpost.com, businessinsider.com